wtorek, 30. kwiecień 2019, Polska, Bezdomny, bezbronny, bezimienny. MA DOM :)

UWAGA TOMASZÓW!!!
30 stycznia wieczorem Rysio zerwał się ze smyczy na spacerze w okolicach ulicy Smugowej w Tomaszowie i pobiegł przed siebie. Rysio kilka tygodni temu został adoptowany. Jest nieufnym, przestraszonym psiakiem. Bardzo boi się obcych. Teraz może być wszędzie! Ma na sobie pomarańczowe szelki i przyczepioną do nich smycz flexi NIEBIESKĄ. Jest niewielki, ma dłuższą sierść. Jest bardzo zimno, Rysio na pewno jest przerażony. Nie ma gdzie odpocząć i schować się przed mrozem. UDOSTĘPNIAJCIE prosimy :(
Kontakt do nas:
Ola: 505 278 355
Magda: 665 219 400

O wielu rzeczach w życiu decyduje przypadek.A może to nie przypadek, tylko zrządzenie losu? Moze chociaż raz na jakiś czas ukazuje on swoje lepsze oblicze i kieruje tak naszymi krokami,żeby w rezultacie stało się coś dobrego? Uratowane życie?
Miesiac temu poruszona historią psiaka, który przez czyjąś nieuwagę nawiał ze schroniska w Skaryszewie postanowiłam pomóc w wolne popołudnie i ruszyłam w objazd wiosek i wioseczek, bocznych dróg i lasów w poszukiwaniu nie trafiłam na zaden jego slad, nikt z ludzi, z którymi rozmawiałam nie widział biedaka.Pod koniec już, po jakichś 2 godzinach i 80 km przetelepanych po drogach dziesiątej klasy odśnieżania i wzbogaceniu swojej wiedzy o okolicach trafiłam do wioski pod Kazanowem.I zatrzymałam się pod jednym z domów, ponieważ tam akurat zobaczyłam kobietę w ogródku.Spytałam,czy nie widziała nieduzego psiaka bez oka, pokazałam zdjęcie- nie, takiego, to tu nie było, tylko ten rudy juz przeszło rok no i ten co tu leży od maja gdzieś tak będzie mać...Z rozmowy wynikło,ze psiak rudy został po jakiejś firmie, co upadła, no i tak łazi tutaj, ale jego to mają tutaj z rodziny wziąć, juz budę mu szykują. -A ten drugi? - A ten no to tak łazi, my zgłaszaliśmy i do sołtysa, i do gminy i nikkogo to nie obchodzi! Tu co roku jakies psy wyrzucają! I nikt z tym z władz nie robi, taka wilczycę to dwa lata temu sasiad wziął, był taki rok temu piękny pies jak labrador, no i zginął gdzieś, moze poszedł ten.A wcześniej ile ich było!
Dogadałam się z ludźmi,że zamówimy karmę i ją dostarczę, a oni będa pieska dokarmiać i próbować oswoić, ponieważ był bardzo nieufny i nie dawał do siebie podejść, no a zeby zabrać, to najpierw trzeba złapać, taka kolej rzeczy .Z tym oswojeniem szło dosyć kulawo- owszem, karmę jadł, pogłaskać się dał, ale juz próba dotknięcia głowy czy karku kończyła się kłapaniem zębami.Do mnie w ogóle nie bardzo chciał podchodzić.W miedzyczasie jeden z sasiadów zagroził,ze go "upier..i" bo psiak na niego szczekał się tez,ze był obrzucany kamieniami przez "ludzi". Czekać więc na dalsze efekty oswajania juz nie mogłam w takiej sytuacji, wzięłam urlop, od weta pastę co niby miała go wprowadzić w stan bezwładu ( tylko ze według instrukcji to trzeba ją w wewnętrzną stronę policzka wetrzeć - jak to zrobić u psa co się złapać nie daje instrukcja juz nie podpowiadała) i pojechałam na akcję ;) Pasta została naniesiona na karmę, ja odjechałam,zeby go nie stresować i nie odstraszać, po kilkunastu minutach wróciłam i zastałam nieruszona karmę, ale za to psa w ogródku wciśniętego między tuje i ! To jeszcze tylko pozyczyłam pancerne rękawiczki od pana na wypadek gdyby psiak miał plan zagryzienia mnie na śmierć a przynajmniej odgryzienia mi rąk i wlazłam w tuje. Nigdy chyba nie widziałam tak przerazonego psa....Nie próbował mnie ugryźć, ale kiedy chciałam załozyć mu obrożę zrobił stójkę i przednimi łapkami złapał moja rękę jak w kleszcze.Był mój- wyniosłam, włozyłam do auta, zapięłam do pasów i dziękując losowi, opatrzności oraz szczęśliwej gwieździe powiozłam do hoteliku :)
Niewiele na razie mogę o nim powiedzieć.Raczej młody, delikatny, nieufny, ale juz na miejscu w hotelu dał się pogłaskać.Wszystkie informacje będą aktualizowane i wstawiane na wydarzeniu.
Psiak oczywiscie do adopcji,udostępnienia baaaardzo mile widziane :)
Potrzebujemy teraz pieniędzy na jego hotelu to 300 pln miesięcznie.Do tego badania, odrobaczenie, szczepienia, zabezpieczenie p/kleszczom i pchłom.
Bardzo prosimy o wpłaty na ten cel, bez Was nie damy rady pomagać :)
Numer konta do wpłat :
Amicus Canis - Fundacja na Rzecz Zwierząt Skrzywdzonych
2/4 m 30, 97-200 Tomaszów Maz.
Nr konta 65203000451110000002613570
PayPal: amicus_canis@interia.pl
IBAN : PL65203000451110000002613570
SWIFT : GOPZPLPW
koniecznie z dopiskiem: darowizna dla Rysia
Za pzrelewy z zagranicy nasz bank pobiera opłatę 20 pln :/ sugerujemy PayPal :)
Dziękujemy <3

ROZLICZENIA

WPŁATY :
Listopad :
20 pln - Maria F.- B.
20 pln - Barbara A.
10 pln - Barbara Anna Ż.
50 pln - Monika K.( Agencja Meg)
73 pln - Renata K.
5 pln - Małgorzata Edyta C.
40 pln - Waldemar C.
20 pln - Łucja B.
25 pln - Agnieszka D.
50 pln - Grazyna G.
105 pln - Aleksandra P.
10 pln - Marta W.
20 pln - Magdalena S.
20 pln - Katarzyna S.
5 pln - Janina K.
20 pln - Urszula P.
20 pln - Lidia O.
10 pln - Agnieszka i Bolesław K.
40 pln - Łucja B.
40 pln - Ewa H.

Grudzień :
11 pln - Justyna F.
60 pln - Magdalena S.
50 pln - Marzena Sz.R.
60 pln - Magdalena S.
10 pln - Barbra Anna Ż.
20 pln - Lucyna W.
40 pln - Ewa H.
15 pln - Aleksandra P.
20 pln - Urszula P.
20 pln - Katarzyna S.
10 pln - Marta W.
40 pln - Łucja Sabina B.
11 pln - Justyna F.

Styczeń 2017:
Barbra Anna Ż. - 10 pln
Aleksandra P. - 15 pln
Luty 2017:
Aleksandra P. - 15 pln


WYDATKI
Listopad:
392 pln - szczepienie, odkleszczanie, hotelik
105 pln - morfologia, biochemia fv nr 348/01/2016
8 pln - adresatka

Grudzień :
120 pln - kastracja fv nr 15/2016
300 pln - hotelik
159 pln- szelki
13,80 pln- fotograf

Styczeń 2017 :
55 pln - czipowanie czipowanie fv nr 1/01/2017
35 pln- dojazd do weta

Pieniądze po Atosie - 1387,43pln

stan na 08.01.2017 - 1448,53 pln

Bezdomny, bezbronny, bezimienny. MA DOM :)

Znajdź więcej ciekawych wydarzeń
Pobierz zalecenia zdarzeń na podstawie Twojego Facebooka smaku. Zdobądź to teraz!Pokaż mi odpowiednie imprezy dla mnieNie teraz